Kategorie
Uncategorized

Jak wiązać szalik?

Szal. Na pewno każda kobieta posiada nie jedną sztukę w swojej szafie. Cienkie, grube, wełniane, jedwabne… rodzajów dostępnych jest niezliczona mnóstwo. Jest to mały dodatek garderoby, ale jakże ważny, szczególnie o tej porze roku. Nie ma co ukrywać, obecnie jest to ważna część naszego ubioru, gdyż chroni nas przed zimnem.
Dobranie szala zaczynamy od tego do czego będzie noszony. Kolor, wzór oraz jego materiał nie może gryźć się z okryciem. Następnie jego wywiązanie…
Połączenie szala z paskiem zapiętym w talii. Fantastycznie pasuje do ciepłej polskiej złotej jesieni. Babie lato – cienki półprzeźroczysty szalik. idealny zestaw do botków i sukienki przewiązanej paskiem w ich kolorze. Fenomenalne rozwiązanie wprost z wybiegów. Ale nie tylko cienkie mgiełki się do tego nadają. Fajnie sprawdzą się też bawełniane modele. Oczywiście pamiętajmy o odpowiedniej długości szala do takiego wiązania. Jest no przerzucony wokół szyi i jego końce ciągną się wzdłuż tułowia po klatce piersiowej, aż do początku uda, bądź nawet do kolon.
Zimowe, duże mięsiste szale. To one dadzą nam najwięcej ciepła, oraz okryją nas przed zimnem. Tego typu szale są znacznie sztywniejsze z racji na grubość materiału z którego są zrobione. W tym przypadku najbardziej praktyczną opcją jest owinięcie go wokół szyi, nie za ciasno. Brzeg kończący splot, można włożyć pod spód tak żeby całość się nie rozwiązała, bądź spiąć broszą, albo spinką do szala. Drugim sposobem jest owinięcie go wokół szyi wraz z głową, niczym chusty. Jest to świetne rozwiązanie na mrozy, dla osób które nieszczególnie lubią czapki.
Szalik przewieszony przez jedno ramię. Zgodzimy się chyba wszyscy, że w tym przypadku nie da nam to ochrony przed nieprzyjemnym zimnem. Jednak jako element dekoracyjny całej stylizacji, sprawdzi się idealnie. Wiązanie to jest najszybsze i najprostsze.
Z wersji nonszalanckiej przejdźmy do bardziej klasycznej. Wiązanie wokół szyi z dwoma końcami z przodu, nie jest skomplikowane i będzie pasowało do większości stylizacji. Od grubych swetrów, przez tęcze, aż po kurtki. Najłatwiej jest to zrobić gdy szalik przerzucimy przez kark, zostawiając krótszy koniec na piersi, dłuższy owijamy wokół szyi i spuszczamy drugi koniec po drugiej piersi.
Kolejną opcją jest też sposób wprost z paryskich wybiegów. Jeden krótszy koniec zostawiony z przodu na piersi, zaś dłuższy owinięty wokół szyi i spuszczony z tej samej strony tylko po łopatce. Też nie za wiele ochronimy się tym sposobem przez chłodem, ale za to dodamy szyku wszystkim ciepłym płaszczom ze stójką. Doskonale w tej wersji odnajdą się grubo plecione, długie szale z frędzlami na końcach. Najlepiej też żeby były w jednolitym kolorze, bądź stonowanej mozaice. Jako jeden mocny akcent, który będzie rzucał się w oczy, ale nie będzie tworzył bałaganu wśród całości.